Hiszpania: sanktuarium Torreciudad – pasja Escrivy

2006/10/18

Dwuletni chłopiec cudem ocalony od śmierci siedemdziesiąt lat później kończy budowę świątyni – św. Josemaria Escriva de Balaguer. Tuż przed śmiercią zdążył ofiarować Maryi oszałamiające sanktuarium w Torreciudad. Wybudowane na wysokiej skale, jest jednym z najważniejszych miejsc kultu maryjnego w Hiszpanii.

Tu nie ma miejsca na przeciętność i niedociągnięcia. Jeśli cokolwiek jest tu do góry nogami, to kolumny przed wejściem – celowy zabieg architekta Heliodoro Dolsa. Wokół sanktuarium jedynie niebo, skały Pirenejów Aragonii, woda i pustelnia, bez dodatkowych atrakcji w postaci kogucików na patyku, cukrowej waty i restauracji dla pielgrzymów. Jednak ta cisza i ascetyzm przyciągają miliony wiernych z całego świata.

Zwiewne kobiece sukienki można tu dostrzec znacznie rzadziej niż garnitury, ponieważ mężczyźni zajmują gros kościelnych ławek. Wierni przechodzą na modlitwę do kaplicy Najświętszego Sakramentu, gdzie zamiast wyjąć modlitewnik, sięgają po elektroniczne notesy, by wydobyć stamtąd teksty modlitw. Rzesze biznesmenów z palmtopami i różańcami w ręku to codzienny obraz z Torreciudad.

Sanktuarium przyciąga katolików z Opus Dei, dzieła założonego w 1928 roku przez św. Escrivę, skupiającego dziś 98 tysięcy osób. Przyjeżdżają tu tysiące członków formacji i miliony zwolenników, zachwyconych prostym i głębokim przesłaniem, iż świętość to bohaterskie spełnianie obowiązków, a praca i okoliczności dnia dają wspaniałą okazję do spotkania z Bogiem.

W 1982 roku papież Jan Paweł II postanowił, że Opus będzie odtąd prałaturą personalną Kościoła Katolickiego. Tak się stało, a organizacja obecna jest już w 61 krajach. 98 procent członków tego Dzieła Bożego to kobiety i mężczyźni żyjący w większości w małżeństwie. Do organizacji przekonuje ich nie tylko nauczanie św. Escrivy, ale jej rodzinny charakter, wzajemna pomoc i zaufanie, na której oparte są tam ludzkie relacje.

Mało kto pamięta, skąd wzięła się ogromna pasja św. Escrivy do życia i służby Bogu. Gdy miał dwa lata, śmiertelnie zachorował, a matka zaniosła go do jedenastowiecznego sanktuarium Matki Bożej w Torreciudad. Został ocalony, a później przez całe życie oddawał chwałę Maryi. Powołanie usłyszał w 1917 roku, gdy znalazł na śniegu ślady bosych stóp karmelity. Odczytał je jako szaleństwo miłości, którego również pragnie.
Rozbudowa sanktuarium w Torreciudad stała się jego oczkiem w głowie. Nie lubił partactwa. Gdy tylko dostrzegł niewielką nierówność na posadzkach świątyni, kazał robotnikom je zrywać i kłaść od nowa. Nie przekonywały go argumenty, dotyczące kosztów, bo zawsze miał jedną odpowiedź – dla Boga nie robi się byle jak. Dzięki temu świątynia wywiera dziś ogromne wrażenie.

Alabastrowy bogato zdobiony kilkunastometrowy ołtarz autorstwa Juan Mayne’a króluje w kościele głównym. Słynna Nasza Pani z Torreciudad, przedstawiająca Matkę Boską Bolesną o czarnym obliczu, rzeźbioną w drewnie, znajduje się w małej kaplicy na zboczu wzgórza. Oddzielają ją od wiernych szklane drzwi. Odbicie w nich figury daje wrażenie pojawiania się przezroczystego wizerunku Maryi na tle sanktuarium i gór.

Spomiędzy oliwkowych drzew wynurzają się ceramiczne stacje drogi krzyżowej. Są dziełem Jose Alzueta, podobnie jak przepiękne ceramiczne obrazy, pomagające w odprawianiu różańca. Całości dopełnia praca Palmira Laguensa – siedem radości i siedem smutków św. Józefa. Model świętej rodziny pokazywany jest tu z namaszczeniem przy wielu okazjach, a sanktuarium zyskało miano „świątyni rodziny”.

Josemaria Escriva zmarł w wieku 72 lat w czerwcu 1975 roku, na dziesięć dni przed konsekracją sanktuarium w Torreciudad. Położona na północnym-wschodzie Hiszpanii świątynia szybko stała się znanym centrum maryjnym. W jego trzech kaplicach, wybudowanych specjalnie dla sprawowania sakramentu pojednania, kapłani wysłuchują codziennie spowiedzi i stają się świadkami cudownych nawróceń.

http://www.niedziela.pl/wiad.php?p=200610&id=2

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: